Panele podłogowe

Aranżacja wnętrz

Niedoskonały może być wspaniały!

Shabby chic znaczy sfatygowany, stary szyk. To odmiana dobrze znanego stylu vintage. Oba style łączy nawiązywanie do minionych, dawnych epok i wykorzystywanie przedmiotów zeń pochodzących (bądź stylizowanych na takie). Cechą wyróżniającą wnętrze w stylu schabby chic jest to, że… główny element dekoracyjny stanowią w nim rzeczy stare, naznaczone zębem czasu. Brzmi przewrotnie, prawda? A jednak – nie tylko rzeczy lśniące nowością potrafią być piękne.

4234036625_02a5527420Malowana szafa z powycieraną na rogach i wzdłuż krawędzi farbą? Komódka, od której częściowo odpadła już okleina w pastelowe kwiaty? Szuflady sekretarzyka, których okucia pokryte są patyną? To wszystko z pewnością znajdziemy w domu miłośnika czy miłośniczki sfatygowanego szyku. Tutaj meble nowe, stylizowane, zestawia się z tymi wyjętymi z innej epoki (dosłownie!), mocno podniszczonymi. Przedmioty mają być świadectwem upływającego czasu. Rzecz jasna nie chodzi tu o ledwo trzymające się na nogach stoły i kredensy ze zgrzytającymi, smętnie wiszącymi na zawiasach drzwiczkami. Meble mają przede wszystkim wyglądać na stare i zniszczone, dlatego w przypadku, gdy nie mamy dostępu do autentycznych przedmiotów z przeszłości, dopuszczalne jest samodzielne postarzanie rzeczy nowych oraz nadawanie im pożądanego stylu przed ozdabianie metodą decoupagu.

Przecierki, obdarcia, spękania, niedomalowania, przebijające przez siebie warstwy różnorodnych farb… To wszystko znajdziemy na meblach schabby chic. Tym mianem określa się już nawet specjalną technikę malowania, polegającą na nakładaniu na siebie kilku warstw farby, tak, aby poszczególne warstwy przez siebie prześwitywały, dając efekt starej, łuszczącej się powierzchni.

Ten, kto zdecyduje się na schabby chic we własnym domu, ma zatem duże pole manewru. Może wyszukiwać stare przedmioty w pawlaczach i na strychach dziadków, może wykonać postarzanie samodzielnie, może także gotowe już, stylizowane na sfatygowane produkty kupić w sklepie. O ile własnoręczne dekorowanie frontów szafek, niewielkich drewnianych skrzyneczek czy detali mebli może być prawdziwą przyjemnością, przy większych powierzchniach – takich jak podłoga – lepiej postawić na prostsze i szybsze skandynrozwiązanie. Bez problemu znajdziemy dziś w sklepach panele podłogowe stylizowane na „drewno z odzysku”. Szczególnie polecamy przyjrzeć się kolekcji Pacific Coast marki Sensa.

Co jeszcze znajdziemy we wnętrzu schabby chic? Jasne, pastelowe, rozbielone i pożółcone odcienie. Wyblakłe róże i błękity. Wypłowiałe czerń i brąz. Motywy róż, starych koronek i haftów na pościeli, obrusach, poduszkach, ornamenty. To niewątpliwie bardzo kobiecy styl, jednak stworzony ze smakiem i umiarem nie powinien dawać efektu przesłodzenia.

Leave A Comment